Cause I'm wasting time, now I'm wasting money again
And all the cigarettes that I have never smoked
And all the letters that I have never sent...

/watch me self destruct/
To TY nigdy nie pozwalasz mi odejsc.
chyba jednak sie nie pocieszylam za dlugo. chyba nic z tego nie bedzie.

chce uciec, daleko.

i znów się zawiodłam.

25.02

Przedzieram się przez tłum ludzi
Ty idziesz za mną
Krok w krok ja w bok ty w bok
Dziurę na wylot na wylot mnie już znasz

To boli rani na wylot tnie jak żyletka
Uleciała rozmowa przyjemna i lekka

Patrzyłem ci w oczy prosząc o spokój kiedy ty pociągnęłaś za spust
Na wylot

znasz mnie na wylot/

na snaidanie.

w zasadzie nie ma znaczenia czy jestes czy Cie nie ma

teraz juz nie widze różnicy,

w tej lub innej sytuacji i tak bede cierpial tak samo, a gdybys zniknela

trwalo by to moze po prostu krocej.

I peklo mi serce.

i tego najwazniejszego dnia szukalam blsku w twoich oczach, a zamiast niego zobaczylam pustke.

coś co nigdy się nie kończy.

ostatni odcinek gossip dal mi duzo do myslenia. Znów . ZA DUZO.

więc co mam zrobic, kiedy jestes mi niezbędny do życia?
Mam najwspanialszych przyjaciół na swiecie.

xxx

Ostatnio mam alergie na histerie.

Likes
Following
Follow me